Tournee Sport Generacji nabiera rozpędu. W poniedziałek w Gdańsku, wczoraj bawiliśmy się w bieganie z dziećmi z Lidzbarka Warmińskiego. Na miejscu pospolite ruszenie. Wszystkie szkoły z Lidzbarka i z okolic pojawiły się na miejskim stadionie w komplecie.

Działaliśmy sprawdzonym sznytem. Najpierw roześmiana zgraja pobiegła w Waterrr Run-ie i dostała medale. Starterem biegu był burmistrz Lidzbarka Pan Jacek Wiśniowski. Potem sprinty i biegi przez płotki, w nagrodę owoce, a na zakończenie kulminacja emocji i biegi sztafetowe.

Z kolorowego tłumu z trudem wyciągnęliśmy Bartka Sidora z Runowa. Z dumą pokazywał medal. – To mój pierwszy. Chciałbym mieć ich więcej. Panowie, którzy dziś z nami byli powiedzieli mi, że jak będę szybko biegał i zdrowo się odżywiał to mogę wygrywać w innych zawodach. Takich prawdziwych. Gdy już dorosnę. Jak przyjdę do domu będę musiał dać ponosić medal młodszej siostrze, rodzice na pewno będą mi kazali, ale na zawsze go nie oddam – zakończył.
Zosi Łyscarz z Biskupca najbardziej podobały się biegi na krótszych dystansach. – Ten długi bieg na początku był fajny, ale trzeba było biec powoli. Ja wolę szybciej. W sprintach byłam najszybsza z klasy. Przez płotki biegałam pierwszy raz. Nawet mi się podobało, ale raz się wywróciłam. Nic mi się nie stało, nawet chciałam wystartować jeszcze raz – stwierdziła.
Dzisiejszą imprezę podsumował Sebastian Chmara. – Po takim dniu wierzę, że nasza robota ma sens. 600 dzieciaków zetknęło się z lekkątletyką. Jacyś niezadowoleni? Nie sądzę. Wystarczy zerknąć na to jak są roześmiani. To nie jest tak, że w naszych czasach maluchy nie chcą uprawiać sportu. Bzdura. Im trzeba coś zaproponować. My to robimy i wierzę, że któregoś dnia z ust medalisty olimpijskiego usłyszę, że z bieganiem po raz pierwszy zetknął się na SportGeneracji.
